| |
| Czyli coś, czego nie mam.
Co zrobić, żeby dostać choć trochę? Apelowanie o komentarze działa tylko na Panodrę (nie powiem, ostatni jej komentarz do "Zmierzchu" był motywujący :) ). Komentowanie wszystkiego, co się na Słowach Pisanych/NL/Złamanym Piórze nawinie też nie działa. Odczuwam głębokie zniechęcenie. Czasem żałuję, że nie umiem się cofnąć w rozwoju, bo mogłabym napisać dzieUo wiekopomne na miarę "American High" - i to by ludzie czytali.
Czuję się, jakbym między mózgiem, a palcami miała wielki korek. Zdania siedzą mi w głowie, kłębią się i nie chcą wyjść,. Nic. Ani "Zmierzch", ani "Lady Drugeth", ani "Przez Zasłonę", ani "Zapach migdałów", ani "Ciało jest narzędziem", ani "Jeńcy", ani nic innego... | |
|
| Detektywi New Scotland Yardu - Kate Wowden i Nigel Astbury :) LARP Unhollowed Metropolis "Tricks of Trade", 30 grudnia 2009 Niestety nie mam na zdjęciu fajki, ale na następnym larpie znów gram panią detektyw, więc może fotki z fajką będą.  To już jest chyba sama końcówka LARPa, już po strzelaninie, Nigel jest ranny i trzyma na muszce jeszcze bardziej rannego Oliviera Clouda, który stawiał opór przy aresztowaniu :) | |
|
| Czego to ludzie nie wymyślą...
- No tak, nie jest pani w ciąży. - podał mi jedną kartkę. Odetchnęłam z ulgą i uśmiechnęłam się radośnie. - Nie jest pani w ciąży, bo jest to nie możliwe. Wspomniana przez panią choroba. Bulimia. - znów spojrzał gdzieś w przeciwną stronę. - Rozumiem, że najważniejsze dla osoby w tak młodym wieku jak pani najważniejszy jest ładny wygląd, szczupła sylwetka i tym podobne, ale katowanie się niejedzeniem ma przykre konsekwencje. - Nie bardzo pana rozumiem. - zmrużyłam oczy. - Masz dwadzieścia jeden lat i rozumiem, że nie w głowie Ci zakładanie rodziny. Robisz karierę, jesteś perfekcjonistką. Ale to co zrobiłaś trzy lata temu to była głupota, rozmiar zero nie zapewni Ci szczęścia. - spojrzał na mnie uważnie. - Jeżeli chce mi pan dać teraz wykład o bulimii i o mojej głupocie to zaoszczędzę panu czasu, słyszałam to już setki. Ba! Miliony razy i doprawdy więcej tego nie zrobię. - przyłożyłam rękę do serca na znak, że mówię prawdę. - Twoja waga, teraz, jest w normie. Ale zbyt niski poziom tkanki tłuszczowej w Twoim organizmie - wziął głęboki wdech. No wyduś to z siebie facecie, bo mnie do zawału doprowadzisz, pomyślałam. - Po prostu, organizm z niedożywienia funkcjonuje tak jakby w stanie zagrożenia, to stąd te wymioty, osłabienie. Po prostu wraca do normy. Ale to jeszcze długo potrwa, taki proces może się w ogóle nie zakończyć, organizm może się nie zregenerować. Gdybyś teraz zaszła w ciążę to zagrażałaby ona zarówno Twojemu zdrowiu jak i zdrowiu dziecka. - wyjaśnił najdokładniej jak tylko potrafił. - No tak, ale mówił pan że nie jestem w ciąży, więc w czym problem? - pokręciłam głową. - Organizm wiedząc, że gdybyś zaszła w ciążę to byś umarła, albo dziecko by umarło, nie dopuszcza do zapłodnienia, to znaczy dopuszcza do zapłodnienia, ale zatrzymuje cykl więc do rozwinięcia się zarodka nie dochodzi. - spojrzał na mnie żeby sprawdzić czy zrozumiałam co mi powiedział. Pewnie, że zrozumiałam. Aż za bardzo. - Jestem bezpłodna. - odpowiedziałam ostrożnie, choć sama ta informacja wydawała się nie wzbudzać we mnie specjalnych odczuć, to jednak ciało zareagowało inaczej, w moich oczach pojawiły się łzy, na samą myśl, że kiedy będę chciała założyć z Robertem rodzinę, to będzie to niemożliwe. - Tak, ale to da się wyleczyć. - uspokoił mnie widząc, że po moim policzku mimowolnie spłynęła jedna łza. - Ile trwa takie leczenie? - odchrząknęłam ocierając łzę. - Nawet kiedy teraz odżywiasz się racjonalnie, takie leczenie trwa od kilku do kilkunastu lat. Organizm musi sam się zregenerować. Nie ma na to żadnych lekarstw. Przykro mi.
[2009-12-04 19:47:22] Mirveka napisał(a): an, gdzie ty trafiłas na to opko o bezpłodnej bulimiczce [2009-12-04 19:47:25] Mirveka napisał(a): ? [2009-12-04 19:47:43] An napisał(a): weslam na pierwsza strone myloga i ujrzalam reklamę opka o Patisonei XD [2009-12-04 19:53:16] Mirveka napisał(a): o samym patisonie? [2009-12-04 19:53:22] Mirveka napisał(a): real person fic? [2009-12-04 19:53:25] An napisał(a): nom [2009-12-04 19:53:42] An napisał(a): wlasniewi to nie o pattisonie a o bohaterce wymysloenj rpZez autorke [2009-12-04 19:54:03] An napisał(a): zauwazylam, ze zazwyczaj opka nie sa o osobach, o których mają byc wedle twierdzen autorek :P [2009-12-04 19:55:59] Mirveka napisał(a): ej [2009-12-04 19:56:03] Mirveka napisał(a): mój jest o córce woldemorta [2009-12-04 19:56:10] Mirveka napisał(a): :P [2009-12-04 19:56:15] An napisał(a): ale więksozść ficów "o TH" nie jest o TH [2009-12-04 19:56:20] Mirveka napisał(a): to prawda [2009-12-04 19:56:31] Mirveka napisał(a): jest o "bill się we mnie zakochał" [2009-12-04 19:56:52] An napisał(a): albo o "zmusilam billa zeby się we mnie zakochal" [2009-12-04 19:57:05] Mirveka napisał(a): to mozna człowieka zmusic? [2009-12-04 19:57:41] An napisał(a): ja bym nie niedoceniała ałtoreczek [2009-12-04 19:57:43] An napisał(a): są groźne [2009-12-04 19:57:49] An napisał(a): i terror stosują [2009-12-04 19:57:58] Mirveka napisał(a): emocjonalny? [2009-12-04 19:58:17] An napisał(a): "kochaj mnie, albo interpunkcja zginie!" [2009-12-04 19:58:48] An napisał(a): biedak nie ma wyjscia [2009-12-04 19:58:53] An napisał(a): ale interpunkcja ginie i tak [2009-12-04 19:58:56] An napisał(a): prawdziwy dramat [2009-12-04 19:59:02] An napisał(a): grecka tragedia | |
|
| Musiałam, po pewnej recenzji na Poltergeiście po prostu musiałam... Rodzaj: fan-fiction Gatunek: parodia Ostrzeżenia: głupota autorki :P ( Zlecenie ) | |
|
| ...albo akritesowy, jeśli chodzi o tych dwóch panów, czasem nie do końca jestem pewna, który miał ostatnie słowo...
***
Z nas dziewięciorga którzy wyruszyliśmy tamtego dnia (święta liczba) nikt nie przetrwał z nas dziewięciorga czworo zabitych czworo złamanych nikt nie przetrwał próbuję nie wzywać ich imion. | |
|
| "Przez Zasłonę" rozdział 3, część 2 | |
|
| "Przez Zasłonę", rozdział trzeci. Rodzaj: pół na pół ff i dzieło autorskie (realia Świata Mroku by White Wolf) Gatunek: urban fantasy, romans (slash, het) Ostrzeżenia: męsko-męskie sceny erotyczne, spoilery do mojego "Zmierzchu" Powiązane z: "Zmierzch", "Lady Drugeth", "Narzędzia Przeznaczenia"Summary: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... zwłaszcza, gdy twój mistrz ma duże libido, jego narzeczona jest podejrzanie tolerancyjna, w okolicy kręcą się wampiry a twoje własne poprzednie wcielenie ma względem ciebie niecne plany... ( Druga Strona Śmierci, część 1 ) | |
|
| Po co się wysilać pisząc opowiadanie, skoro można je po prostu streścić? Łatwiej będzie :) Emily żegna się z małym bratem Michaelem i ciocią Eddy po czym wsiada do samochodu. Kasztanowa grzywka Meggi spada jej na oczy. ma na sobie pomarańczową bluzke z długim rękawem i idealnie dopasowane dżinsy. Ona i Lizzy to tak jak Emily bogate dziewczyny z którymi każdy chce się przyjaźnić, tylko one nie są takimi dziewczynami z filmów które są snobkami i mówią o tym jakie są piękne. One są po prostu lubiane. Każdy chłopak je podrywa itp. Lizzy pozostały przy wysokości 1.50m. ale i tak jest ładna, a raczej urocza. Ma czarne loczki i śliczne błękitne oczy. Ubrała się w biały obcisły golfik i błękitne spodnie. Emily jest z nich najładniejsza, każdy to wie. Ma bląd lśniące włosy. Poważne brązowe oczy i usta jak dwa płatki róży. Ubrała się w niebieską podkoszulke i czarne bolerko z dłygimi rękawami zakończonymi falbankami oraz czarnodżinsowe spodnie. Meggi jechała z prędkością 120km na godzinę.A w kwestii wytłuszczenia, powiedzcie mi, jaka różnica? Bo znając tego typu "opka" - li i jedynie wola autorki.... Btw, opko ma być o wampirach... o, pardon, "vampirach" to będzie blog , jak już sie pewnie domyśliście o Harry Potterze . To znaczy : Że na tym blogu będą sie pojawiać rodziała po rozdziale , fragmęt po fragmęcie , skrócone , lub nie zmienione przygody Harrego Pottera . Od Kamienia Filozoficznego aż po Insygnia Śmierci . Licze na to że będzie się wam podobać. ;*No comments, ok? A tutaj mamy szczerość absolutną: Witam, będę tu pisać opowiadanie potterowskie pt. "Przebudzenie". Już nie długo pierwszy rozdział. Jest to historia stricte miłosna, wszystkie inne wątki znane z kanonu będą się pojawiać w tle, jako epizody. Nie jest to ani "moja własna szósta/ siódma część", ale fanfik, oderwany nieco od rzeczywistości. Czyli jak najmniej Zakonu, Dyrektora, Rona, Hermiony, lekcji itp. Nastawiam się na opisywanie dwojga głównych bohaterów. Jeden z nich to Harry, oczywiście, a drugim jest Scarlet. Nie będę jednak podawać żadnych opisów postaci w ramkach, bo wszystkiego dowiecie się z treści. No cóż... piszę fanfic, bo to modne? Z cyklu "genetyka niemożliwa": Będę pisała o dziewczynie, a dokładniej o pół-wampirze pół-harpii, która przenosi się do Akademii Istot Magicznych. I nie to mogłoby być straszne jak to - że będą w tym opku telefony, komputery.."Zastanawiam się, jak harpia mogła z wampirem... tzn, ja wiem, że wampiry płodziły potomstwo jeszcze przed Edkiem Cullenem, ba, nawet przed D, ale są jakieś granice mojej wyobraźni... dhampir który jest harpią? I ma ptasie nogi zapewne? A nie, pewnie nie ma, bo bohaterka pewno jest lubiana i każdy chłopak ją podrywa... I nosi bluzke na naramkach (bohaterka, nie każdy chłopak). No i te straszne telefony i komputery... no tak, Technokracja z pewnością spróbowałaby taką dewiantkę odstrzelić... Za wyszukanie perełek dziękuję mojej kochanej Mirvece | |
|
| fan fiction, drabble, crossover (World of Darkness / Supernatural) First text in english I've written for a long, long time. Just a glimpse into part of my WoD metaplot - Technocracy gathers hunters, in order to create special troops out of them. Those, who don't accept the offer (or are classified as dangerous deviants) are killed :) And since i "borrowed" the Winchesters... | |
|
| Rodzaj: miniaturka (WoDowa :P) Gatunek: Obyczajowe? A cholera wie... Ostrzeżenia: none "Glove" jako dłuższy tekst jest out of (new world) order, ale jego bohaterowie mówią do mnie... Ostatnio Ichigo "pan Truskawka" Tanizaki opowiedział mi o swojej babci... więc jest babcia :P ( Babcia Tanizaki ) | |
|
|